Polecam ! :)

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Kuchnia Węgierska- Hungarian cuisine

Tak, kuchnia węgierska, jedna z moich ulubionych gdyż w tej kuchni jak w żadnej innej obficie używa się słodkiej czerwonej papryki w proszku, którą tak uwielbiam. 
 Kuchnia Węgierska należy do kuchni środkowoeuropejskich, jednak wyróżnia się z pośród nich charakterystycznymi cechami, co w połączeniu z wysoką jakością czyni z niej odrębne zjawisko wśród kuchni świata. Słynnym daniem jest Bogracz czyli gęsta zupa z kawałkami mięsa wołowego, ziemniakami i rodzajem zacierki csipetke, przyprawiona obficie czerwoną papryką, jedzona jako samodzielne danie. Bogracz to inaczej zupa gulaszowa, ale uwaga nie należy jej mylić z równie znanym gulaszem węgierskim!
Pierwsza nazwa tej zupy wzięła się od miejsca jej przygotowania, czyli żeliwnego kociołka nad paleniskiem  (weg.Bogrács) 
 Innymi znanymi mi daniami z węgierskiej kuchni są np. borjupaprikas czyli paprykarz cielęcy podawany często z Kluskami. Rantott sajt czyli ser smażony, który uwielbiam, oraz równie znane u nas Lescó czyli Leczo, może one służyć jako dodatek do mięs bądź jako samodzielna potrawa.
 Do obiadu oczywiście nie mogłoby zabraknąć Egri Bikaver (bycza krew z Egeru ) czyli jedno z najbardziej cenionych win węgierskich produkowane na południu tego kraju. Narodowym napojem jest palinka, wódka podwójnie pędzona z zacieru owocowego. Najpopularniejsza jest korte palinka- gruszkowa, najlepsza barack palinka ( morelowa) pochodzi z okolic Kecskemet. 

Bogracz
Bogracz

Borjupaprikas
Borjupaprikas

Leczo
Leczo

Rántott sajt
Rántott sajt

Dzisiaj będę oczywiście to co najbardziej uwielbiam czyli Rántott sajt
Mam nadzieję, że może dziś innym też podsunąłem pomysł  by z tej kuchni skorzystać.


niedziela, 6 kwietnia 2014

Facebook, Instagram and other

Mówi się iż jeśli nie posiadasz konta na Facebooku to nie istniejesz dla świata, jeśli nie posiadasz konta na Instagramie to nic nie znaczysz. 
 Posiadam konta ale wcale nie czuję się przez to lepszy, można by powiedzieć, że moja przygoda z Facebookiem zaczęła się przypadkowo. Nie przywiązywałem nigdy do niego szczególnej wagi, nie zależało mi na lajkach i udostępnianiach treści. Niestety jak patrzę na większość ludzi, która pieje z zachwytu że ich zdjęcie ma tyle lajków czy komentarzy to po prostu żal się robi. Jak trzeba być niedowartościowanym by liczyć lajki na fajsie czy też instagramie. 
 Jeszcze bardziej denerwujące są bezsensowne prowadzone rozmowy pod wrzuconymi zdjęciami, filmami czy też komentarzami. Zawsze odnoszę wrażenie iż jest to forma popisu przede swoimi znajomymi. Jaki to ja jestem cool. Co ja nie umiem, jak ja nie wyglądam. Normalnie niektórzy się zesrają z tego powodu. 
 Głębokie wyrazy współczucia, gdyż tacy ludzie jak dla mnie są zagubieni i niedowartościowani. 
Sam też udostępniam, zdażyło mi się komentować pod zdjęciami, ale na miłość boską nie na każdym kroku czy u każdego...
 Jednak opinie na ten temat każdy może mieć inną, niektórym jednak przydałoby się leczenie bo to już pod chorobę podchodzi.
Tak swoją drogą czego się nie zrobi by zabłysnąć? 
 

Shine