Polecam ! :)

wtorek, 17 czerwca 2014

Latter Days

Wracamy dalej do filmów z LGBT. Tym razem coś z wątkiem religijnym jeśli można to tak nazwać. Mianowicie Latter Days z 2003. Bardzo dobry i poruszający film o rodzącej się miłości dwóch chłopaków. Jeden z nich jest mormońskim misjonarzem, drugi natomiast pracuje jako kelner i wiedzie życie imprezowicza, który zalicza co chwila nowych chłopaków. Jednak nadchodzi taki moment, że czas uświadamia iż czas z tym skończyć a serduszko zostaje skradzione :)
Tak więc na mnie zrobił bardzo dobre wrażenie i daje 5+
 Standardowo okładka z filmu i najlepsza piosenka z niego



piątek, 13 czerwca 2014

Maleficent

Proszę, proszę....Hahahaha

Dzisiejszy post nie będzie kontynuacją moich ostatnich dwóch, gdyż chce się podzielić wrażeniami z filmu Maleficent, na który w końcu udałem się do kina. 
 Nie muszę tutaj opisywać filmu gdyż uważam że jest reklamowany i świeży więc każdy szybko może znaleźć informacje.
 Niemniej jednak wywarł na mnie bardzo pozytywne wrażenie, a Angelina Jolie wcielająca się w tytułową Diabolinę, świetnie odegrała tą rolę. Historia właśnie przedstawiona od strony Maleficent zaskoczyła mnie mocno, a chyba najbardziej moment w którym Aurore nie budzi pocałunek księcia tylko Diaboliny która okazała się dobra... Zupełnie burzy mój poprzedni pogląd na tą historię.
 Polecam wszystkim! Film momentami bawi, ma nutkę mroku , dobrze skomponowaną muzykę i efekty specjalne .

A na zachętę piosenka z sondtracku Maleficent.
Lana Del Rey i Once Upon a Dream



środa, 11 czerwca 2014

You Should Meet My Son

No a dziś kolejny film z tematyki LGBT.
 "You Should Meet My Son" film opowiadający o całkiem spoko mamuśce, która szuka dla swojego syna kandydatki na żonę, jednak po kilku próbach, dowiaduje się o preferencjach syna, po czym zaczyna szukać mu męża :D I tak o to wkracza w świat homoseksualistów, szukając tam odpowiedniej dla niego osoby.
Ogólnie film bardzo mi się spodobał bo jest zabawny, momentami poruszający a co najważniejsze nie jest naciągany. Akcja bardzo szybko się rozkręca.
Zobaczcie sami ;)

poniedziałek, 9 czerwca 2014

Sweet Gay Harmony

Postanowiłem na jakiś czas zmienić nazwę w związku z tematyką, która zostanie przezemnie teraz poruszona na blogu. Nie trzymam ściśle bloga w jednej tematyce, gdyż on, ma wyrażać to co mnie interesuję. Jeśli komuś się to nie podoba, droga wolna nie musi czytać ani przebywać na tej stronię. Tym jednak którzy będą już chcieli posiedzieć chwilę dłużej by sobie pogrzebać w archiwum za pewne rzuci się najwięcej postów dotyczących świata kuchni. Uwielbiam gotować i lubię szukać inspiracji w gastronomi.
 Jednak tym razem chciałbym poruszyć tematykę filmów LGBT, obejrzałem kilka w życiu i w sumię mało było takich które by mnie wbiły w fotel. Niemniej jednak zpadało kilka pozycji w pamięć. Przedwszystkim niemiecki film SummerStorm z dobrą obsadą aktorów w tym naszą polską aktorką Alicją Bachledą Curuś. 
 Fabuła filmu dość ciekawa, akcja rozgrywa się podczas letnich regat wioślarskich i opowiada o miłosnych perypetiach nastolatków którzy stoją u progu dorosłości. Głownym bohaterem jest Tobi który zakochuję się w swoim przyjacielu Achimie. Niestety jego uczucie ze względu na orientację kolegi nie zostaje odwzajemnione. W pewnym momencie orientacją Tobiego zostaje ujawniona i przychodzi mu się spotkać z różnymi reakcjami ze strony grupy. 
Nie będę pisał streszczenia ani rozpisywał się na temat akcji filmu, bo nie to mam w zamiarze. Po prostu spodobał mi się i uważam że jest warty obejrzenia. Załączam fotkę i najbardziej zapadającą piosenkę z tego filmu.


niedziela, 18 maja 2014

Photos of my favorite places

Dzisiaj nie zamierzam się rozpisywać tylko pokazać kilka moich ulubionych miejsc do których mam sentyment i wiele wspomnień. I jeśli nadarza się okazja zawsze chętnie tam wracam. 

Kazimierz Dolny

Konstancin Jeziorna

Kunin Szlachecki

Kraków

Kraków

Kraków

Zgon

poniedziałek, 5 maja 2014

Kuchnia Amerykańska

Ciekawie bo Stany Zjednoczone są mieszanką kulturową ludzi z całego świata więc pojęcie "kuchni amerykańskiej" dotyczy potraw popularnych w tym państwie, mających natomiast źródła w innych rejonach świata, spopularyzowanych przez przybyłych imigrantów. Ale druga strona medalu jest taka że wiele dań popularnych na całym świecie, kojarzone jest z kuchnią amerykańską. 
 Cechą charakterystyczną dla tej kuchni jest stapianie się w jedno rozmaitych stylów i sposobów przyrządzania posiłków. Dajmy przykład, na kuchnie południowej części Stanów Zjednoczonych mieli największy wpływ imigranci przybyli z Afryki, Francji i Meksyku. Natomiast kuchnia azjatycka miała ogromne znaczenie we wszystkich stanach.
 Wiele dań uznawanych powszechnie za amerykańskie mogło mieć swoje źródła również w kuchni innych narodów. Jednak że przez lata receptury te były modyfikowane przez amerykańskich kucharzy np. hot dog, hamburgery to modyfikacje dań niemieckich, do tego stopnia że teraz uważa się je za typowo amerykańskie. 
 Skoro już jesteśmy przy tej kuchni, to istnieją różne jej odmiany. Na przykład na wschodnim wybrzeżu dominują dania rybne i owoce morza. Z kolei na środkowym zachodzie znacznie powszechniejsza jest kukurydza i wołowina. Jakkolwiek dzięki usprawnieniu transportu łatwo psujących się produktów żywnościowych powoli te różnice się zacierają. Amerykanie nadal kojarzą określone potrawy z konkretnymi miejscami np. stek z Oklahomy, homara z Maine, łososia z Pacific Northwest. 
 Styl amerykańskiego jedzenia, a w szczególności podawania i spożywania posiłków, został spopularyzowany na całym świecie. Praktycznie rzecz biorąc w każdym kraju można zjeść dania z grilla lub typu fast food.
Jak dla mnie to jeden wielki miszmasz, ale co by nie było i tak fast foody najlepsze choć jak to mówią najbardziej niezdrowa żywność.

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Kuchnia Węgierska- Hungarian cuisine

Tak, kuchnia węgierska, jedna z moich ulubionych gdyż w tej kuchni jak w żadnej innej obficie używa się słodkiej czerwonej papryki w proszku, którą tak uwielbiam. 
 Kuchnia Węgierska należy do kuchni środkowoeuropejskich, jednak wyróżnia się z pośród nich charakterystycznymi cechami, co w połączeniu z wysoką jakością czyni z niej odrębne zjawisko wśród kuchni świata. Słynnym daniem jest Bogracz czyli gęsta zupa z kawałkami mięsa wołowego, ziemniakami i rodzajem zacierki csipetke, przyprawiona obficie czerwoną papryką, jedzona jako samodzielne danie. Bogracz to inaczej zupa gulaszowa, ale uwaga nie należy jej mylić z równie znanym gulaszem węgierskim!
Pierwsza nazwa tej zupy wzięła się od miejsca jej przygotowania, czyli żeliwnego kociołka nad paleniskiem  (weg.Bogrács) 
 Innymi znanymi mi daniami z węgierskiej kuchni są np. borjupaprikas czyli paprykarz cielęcy podawany często z Kluskami. Rantott sajt czyli ser smażony, który uwielbiam, oraz równie znane u nas Lescó czyli Leczo, może one służyć jako dodatek do mięs bądź jako samodzielna potrawa.
 Do obiadu oczywiście nie mogłoby zabraknąć Egri Bikaver (bycza krew z Egeru ) czyli jedno z najbardziej cenionych win węgierskich produkowane na południu tego kraju. Narodowym napojem jest palinka, wódka podwójnie pędzona z zacieru owocowego. Najpopularniejsza jest korte palinka- gruszkowa, najlepsza barack palinka ( morelowa) pochodzi z okolic Kecskemet. 

Bogracz
Bogracz

Borjupaprikas
Borjupaprikas

Leczo
Leczo

Rántott sajt
Rántott sajt

Dzisiaj będę oczywiście to co najbardziej uwielbiam czyli Rántott sajt
Mam nadzieję, że może dziś innym też podsunąłem pomysł  by z tej kuchni skorzystać.


niedziela, 6 kwietnia 2014

Facebook, Instagram and other

Mówi się iż jeśli nie posiadasz konta na Facebooku to nie istniejesz dla świata, jeśli nie posiadasz konta na Instagramie to nic nie znaczysz. 
 Posiadam konta ale wcale nie czuję się przez to lepszy, można by powiedzieć, że moja przygoda z Facebookiem zaczęła się przypadkowo. Nie przywiązywałem nigdy do niego szczególnej wagi, nie zależało mi na lajkach i udostępnianiach treści. Niestety jak patrzę na większość ludzi, która pieje z zachwytu że ich zdjęcie ma tyle lajków czy komentarzy to po prostu żal się robi. Jak trzeba być niedowartościowanym by liczyć lajki na fajsie czy też instagramie. 
 Jeszcze bardziej denerwujące są bezsensowne prowadzone rozmowy pod wrzuconymi zdjęciami, filmami czy też komentarzami. Zawsze odnoszę wrażenie iż jest to forma popisu przede swoimi znajomymi. Jaki to ja jestem cool. Co ja nie umiem, jak ja nie wyglądam. Normalnie niektórzy się zesrają z tego powodu. 
 Głębokie wyrazy współczucia, gdyż tacy ludzie jak dla mnie są zagubieni i niedowartościowani. 
Sam też udostępniam, zdażyło mi się komentować pod zdjęciami, ale na miłość boską nie na każdym kroku czy u każdego...
 Jednak opinie na ten temat każdy może mieć inną, niektórym jednak przydałoby się leczenie bo to już pod chorobę podchodzi.
Tak swoją drogą czego się nie zrobi by zabłysnąć? 
 

Shine

niedziela, 30 marca 2014

Time Change

Dziś w nocy zmieniliśmy czas z zimowego na letni, w końcu dzień dłuższy. Zastanawiam się co zaplanować sobie na kwiecień. Jakie priorytety ustawić. Nienawidzę spontanicznych ruchów. Co prawda od czasu do czasu jest to przyjemne ale tylko od wielkiego dzwonu...
 No i im cieplej tym więcej jazdy samochodem, czas przygotować auto i ruszać do celu!
Time Change

czwartek, 20 marca 2014

Elizabeth Bathory- Krawawa Hrabina

Dzisiaj powróciłem do książki, po którą sięgając nie przypuszczałem iż wciągnie mnie bardziej niż jakakolwiek inna. 
 "Pani na Czachticash" to opowieść o życiu Elżbiety Batory, węgierskiej księżnej zwanej krwawą hrabiną z Čachtic. W okół tej historycznej postaci powstało wiele legend. Jest ona do tej pory inspiracją w filmach, muzyce jak i grach komputerowych. Jej wątek pojawia się w moim ukochanym hack and slash Diablo II. 
 Sama książka z początku może wydać się nudna, jednak już po przeczytaniu kilku dziesięciu stron, akcja zaczyna nabierać tempa. Bardzo ciekawie opisane są sceny brutalnych mordów na dziewicach, których krew miała posłużyć hrabinę zatrzymać młodość. Nie chce rozwodzić się tutaj nad całą historią księżnej Batory, gdyż uważam że najlepszą formą poznania tej postaci i historii jej życia, jest przeczytanie tej że książki. 
 Dla mnie osobiście jest to jedna z moich ulubionych postaci. Dla większości jednak była to seryjna morderczyni bez skrupułów zabijająca kobiety,a mnie jej historia porusza i jej postawa wywołuje podziw. Mógłbym stwierdzić że kierowała się tym samym mottem co ja "Cel uświęca środki"
 Zachęcam was, bo jest warta przeczytania! :)

Wołowina-Beef

Dzisiejsza kolacja, mięso wołowe. Na obróbkę wybrałem sobie antrykot, idealny do smażenia. 

Antrykot i charakteryzuje się ciemnoczerwonym kolorem oraz średnią zawartością tłuszczy,  Doskonale nadaje się na steki, zrazy, medaliony.
 Osobiście preferuje średnio wysmażone, mało znam osób w swoim kręgu, które jadają ten rodzaj mięsa. Polecam w każdym razie bo nie dość że po odpowiednim przygotowaniu możemy otrzymać bardzo smaczny stek, to jeszcze dostarcza on dużo cennych składników.  Podchodziłem do wołowiny z dalekim dystansem do momentu gdzie wziąłem udział w badaniu rynku na jej jakość. Podawano mi dużo próbek steków, z różnym stopniem wysmażenia. Najbardziej właśnie jak już wspomniałem, stan pośredni mi pasuje gdyż uwielbiam lekko płynącą krew z mięska.  Nie sądziłem że uda mi się odzwierciedlić smak, ale jednak idąc na wyobraźnie doszło to do skutku. Przede wszystkim, o czym należy pamiętać iż nigdy nie należy tego mięsa przed smażeniem solić bo zrobi nam się twarde i nie będzie smaczne. Ja użyłem tylko i wyłącznie pieprzu czarnego i słodkiej papryki czerwonej. Z każdej strony obsmażyłem przez około dwie minuty po czym lekko obruszyłem solą. Tą czynność możemy zrobić dopiero przed końcem smażenia gdyż nasz stek nie zdąży wchłonąć soli,a co za tym idzie nie stwardnieje.  Po podaniu na talerzu najlepiej odczekać jeszcze z parę minut gdyż mięso przez samą temperaturę w środku będzie miało czas by dojść. Nie każdemu odpowiada ten smak i dość specyficzny zapach wołowiny ale ja się przekonałem. Niestety dużym minusem jest cena na rynku. Szczególnie tego sprowadzanego zza granicy. Mały procent mieszkańców naszego kraju decyduje się na spożycie wołowiny przez jej koszt i braku umiejętności jej odpowiedniej obróbki. Osobiście zamierzam dalej eksperymentować :)
Raw Beef
beef medium well-done
My Beef 





wtorek, 18 marca 2014

What wrong with me?

Inni chcą mnie kontrolować? Chcą tym mi pomóc? A co jest ze mną nie tak? Niech lepiej się trzymają z daleka ode mnie. 
 Wystarczy spojrzeć do czego doprowadziło mnie to co do tej pory zaplanowałem i planuję. Wszystko idzie z zgodnie z moimi planami tak jak chciałem, jedynie co to muszę nauczyć się być bardziej ostrożnym wobec innych.
 Zapamiętać należy by w swoim życiu, postępować zgodnie z wytycznymi, które sobie obraliśmy. Nikt za nas naszego życia nie przeżyje, nikt za nas nie umrze! Czasami zastanawiam się czy ludzie nie mają własnego życia, albo jest ono tak nudne, że muszą pchać się w prywatność innych swoimi butami... Ostatnie wydarzenia nauczyły mnie jednego, nie warto ufać ludziom, nie warto dzielić się z nimi niczym co wiąże się ze swoim prywatnym życiem. 
 Pasożyty to 50% społeczeństwa, kiedy widzą że innym się układa to potrafią zrobić wszystko by zaszkodzić takim jednostkom. Tylko po to bo ich życie jest puste, nudne i bez żadnych celów. 
 Najlepszą bronią na takich jest obojętność, to boli bardziej niż jakiekolwiek inne działania. 
 Jeśli chcą tobą manipulować to daj im odczuć iż się to udaje. Nie ma nic lepszego niż udawać debila i pociągać za sznurki tak by nikt się z takich osób nie zorientował. Jestem dumny z tych wszystkich lekcji jakie życie mi dało, bo dzięku temu mogę wykorzystać umiejętności, które nabyłem by zdobywać wszystko to co sobie zapragnę. 
 Najważniejsza jest wytrwałość!
Jarez Axmis
What wrong with me?

niedziela, 16 marca 2014

Pobre Diabla

Cóż by tu począć...po weekendzie znowu kolejny tydzień pracy i wyzwań. Mój genialny plan na dziś spalił na panewce! Nienawidzę jak nie jest po mojej myśli, jednak że nie zamierzam się poddawać i osiągnę założony cel na ten miesiąc. Niestety nie mogę powiedzieć co to, gdyż nie jest to nic co by dla innych miało jakąkolwiek wartość, najważniejsze bym ja miał satysfakcję. 
 Na dzisiejszy wieczór polecam piosenkę którą niektórzy zapewne znają a inni nie. Choć zazwyczaj mało kto słucha soundtracków z filmów i seriali. Dla mnie zawsze ona będzie przypominać mi nastoletni czas
 https://www.youtube.com/watch?v=sQasVtpT-hY

Od jutra więcej, więcej i jeszcze raz więcej działań.
Pozdrowienia :)

środa, 12 marca 2014

Dreams

Tytuł może dawać dwie opcję do wyboru, tym razem jednak biorę pod uwagę Sny. Zapewne każdemu się zdarzają, raz przyjemne raz nie. Nie uwierzę natomiast nigdy osobom, które twierdzą, że w życiu o niczym nie śniły. Na pewno śniły ale najwidoczniej nie zapamiętały snów. Ja wczorajszej nocy miałem pierwszy raz sen w którym śniłem, że zostałem wybudzony i miałem się szykować jak co dzień do swoich zajęć. Było to tak realne, że po przebudzeniu nie byłem w stanie dojść do myśli iż jedynie mi się to śniło i w rzeczywistości jestem jeszcze w łóżku.
 Czasami żałuję, że nie da się całkowicie kontrolować tego co nam się śni. Niektórzy uważają ten stan jako podróże ciała astralnego. Nie wszyscy zapewne się spotkali z tym terminem, jeśli jednak pierwszy raz słyszysz to pojęcie, to zachęcam zgłębić ten temat. Osobiście bardzo mnie to za interesowało, ale o tym kiedy indziej...

Mam tylko nadzieję że dzisiejszej nocy, spotkają mnie ciekawsze przygody w krainie snów :)
Dobranoc Wszystkim :)

poniedziałek, 10 marca 2014

Chainsaw

A takie tam :) Odpoczynek po pracy z ukochaną zabawką :]



Za każdym razem kiedy używam piły spalinowej, przypomina mi się kultowy horror Teksańska Masakra Piłą Mechaniczną. Uwielbiam całą tą trylogie i szczerze mówiąc nigdy ten filmy nie wywołał u mnie grozy, wręcz przeciwnie. Zawsze oglądałem go z satysfakcją i uśmiechem na twarzy. Możliwe, że nie tak powinien reagować widz, ale cóż? Zależy z kim się utożsamia odbiorca filmu. Ja w tym wypadku z głównym bohaterem Leatherface-m. Jednak zawsze zastanawia mnie jedno, biegając i cały czas z odpaloną piłą, czemu mu się nigdy benzyna nie kończy? :]

poniedziałek, 24 lutego 2014

Bezpieczeństwo

Podczas spacerów zawsze trafić muszę na coś związanego z tematem seksu. Nie było by w tym nic dziwnego gdyby działo się to od czasu do czasu a nie nagminnie nawet podczas wędrówek po lesie Kabackim. Nie dość że zastanawia mnie fakt jak niektórzy to mogą robić w lesie Kabackim gdzie kręci się masa ludzi, to jeszcze zostawianie opakowań po prezerwatywach... No cóż,  widać dla niektórych seks w krzakach może jest super, ale jak dla mnie to już lekka przesada.  To takich spraw polecam udawać się w bardziej ustronne miejsca a nie koło ścieżek leśnych...na drugi raz miewam nadzieje ze nie będę świadkiem podobnych sytuacji

niedziela, 23 lutego 2014

Ah cóż za zapał

No no. Coraz to lepiej wiosenna pogoda i czas na spacery, oczywiście po Kabackim. Taki widok motywuje mnie do działania.  Niestety koniec urlopu i jak zwykle najlepsza pogoda zaczyna się jak trzeba iść do pracy :/ grrr ale oby do piątku bo wtedy znowu wyjazd z dala od wszystkich i wszystkiego

sobota, 22 lutego 2014

Die Bye Winter

Dawno mnie już tu nie przywiało, a to tylko dlatego że mam życie na najwyższych obrotach. Może czasem warto przystopować i się zatrzymać na chwilę by samotnie zastanowić się nad sensem tego co robimy? Możliwe...  Cieszę się bo moje przeczucia co do końca zimy sprawdziły się jak do tej pory, dziś pozwoliłem sobie na wyjście na dwór w bluzie a nie jak dotychczas w kurtce, choć i tak ludzie spoglądali na mnie ze zdziwieniem bo jeszcze mało kto wychodzi tak ubrany. Jednak temperatura mi nie straszna . A dodatkowo taki ubiór na przejażdżkę samochodem to w sam raz :D
Jarez_Axmis